Moja przygoda z fotografią rozpoczęła się jakieś 3 lata temu, kiedy to poznałam  mojego już teraz narzeczonego Grzegorza zwanego,, Sowart”, który fotografią zajmuję się od ponad 11 lat.

Z zaciekawieniem towarzyszyłam mu w licznych sesjach podpatrując jego techniki.

Na początku tej przygody ,,służyłam” jedynie jako statyw do lampy jednak z czasem zaczęłam podkradać mu jeden z jego najcenniejszych skarbów – aparat 🙂

Pod  czujnym okiem  artystycznej duszy a zarazem mojej miłości uczyłam się wszystkiego od podstaw.

Wspólnie obraliśmy jeden najważniejszy dla nas cel : żeby nasze fotografie miały swój niepowtarzalny klimat, żeby miały swoja duszę.